Czym zajmujemy się na PWr?

Koło Naukowe Pojazdów i Robotów Mobilnych zajmuje się szeroko pojętą tematyką autonomii pojazdów oraz pojazdami elektrycznymi. Do tej pory studenci skonstruowali już 5 motocykli elektrycznych, Pierwszy Polski Pojazd Autonomiczny „Jurek” – na bazie Toyoty Yaris 1.2. W roczniku akademickim 2016/2017 pracujemy nad kontynuacją oraz rozwojem ww. projektów, a także nad nowym ZEC – Zero Emission Car – ma to być pierwszy elektryczny samochód do driftu. Mamy już całe podwozie, zawieszenie, większość poszycia oraz niemal cały układ napędowy. Obecnie pracujemy nad battery packiem oraz nad sterowaniem silnika i pozostałych komponentów. Ponadto specjalizujemy się w świadczeniu usług dla innych organizacji studenckich z PWr w zakresie druku 3D, spawania i innych usług ślusarskich.00103.00_00_43_12.Still005

Dlaczego robimy pojazdy elektryczne i dla kogo?

Pojazdy elektryczne z roku na rok nieśmiało stają się coraz popularniejsze w Polsce, ale w wielu krajach ta rewolucja jest o wiele bardziej gwałtowna. Jesteśmy pewni, że już niedługo i w Polsce pojazdy elektryczne będą często spotykane na drogach, zatem wychodzimy temu naprzeciw. Opracowujemy technologię oraz markę motocykli LEM, które mają być nie tylko elektryczne, ale też praktyczne. Ponadto staramy się popularyzować ekologiczny transport i zwiększać świadomość różnic między konwencjonalnymi środkami transportu a nowoczesnymi – elektrycznymi.

00103.00_01_05_19.Still008Jak drukarki pomagają nam na co dzień?

Poza standardowymi zastosowaniami jak drukowanie zabawek, prezentów, breloczków itp. drobiazgów, staramy się możliwości druku 3D jak najlepiej przystosować do naszych potrzeb. Jednym z takich zastosowań jest drukowanie poszycia motocykla. W naszym wypadku wydrukowana jest czasza przednia zawierająca w sobie lampy oraz bak. W obu wypadkach druk 3D jest wspomagany laminowaniem w zakresie wzmocnienia miejsc łączeń oraz całej konstrukcji tych części poszycia. Zastosowanie druku 3D oszczędziło nam wiele godzin pracy, które musielibyśmy poświęcić na tworzenie pozytywów, negatywów form a następnie gotowego elementu. A właściwie nie tylko czas, ale też mnóstwo pieniędzy. Wykonanie takich form wraz z frezowaniem i wykańczaniem to koszt rzędu kilku tysięcy złotych. W naszym wypadku zarówno bak jak i czasza kosztowały nas ostatecznie zaledwie kilkaset – ok. 400 zł. Ponadto druk 3D umożliwia nam prototypowanie, a w razie potrzeby do wdrażania naszych pomysłów w życie. Jednym z nich, było zaprojektowanie oraz wykonanie własnego pomysłu koszyków na ogniwa Li-Ion do naszego akumulatora. Ostatecznie pozwoliło nam to zaoszczędzić paręnaście procent objętości całego zestawu.

00103.00_01_24_01.Still014Jak zaoszczędziliśmy czas i pieniądze?

Tak jak wspominałem wyżej, pieniądze zaoszczędziliśmy przede wszystkim na zamianie technologii na bardziej „beztroską”. Gdy drukarka pracuje i spojrzy się na nią raz na kilkadziesiąt minut, spokojnie można dopilnować wydruku do końca – gdy pracuje się z formami, frezarkami CNC i innymi bardziej konwencjonalnymi narzędziami umożliwiającymi tworzenie poszycia motocyklowego jest to niemożliwe. Wymaga zarówno więcej pieniędzy poświęconych na materiały jak i czasu poświęconego na opracowywanie gotowego elementu.

Dokładność wykonania – jak to pomaga?

Druk 3D zwłaszcza w metodzie FDM charakteryzuje się widocznością warstw i brakiem wygładzonej powierzchni, ale same krzywizny może oddawać bardzo dobrze – tu wiele zależy od umiejętności „drukarza”, a także osób, które po sklejeniu i wzmocnieniu wydrukowanych części wezmą się za obróbkę powierzchni. Zwykle masa szpachlowa w sprayu oraz papier ścierny spokojnie wystarczają do wyprowadzenia równej powierzchni. Ponadto warto zwrócić uwagę, że powyżej wspomniane koszyki na ogniwa Li-Ion musiały być wykonane bardzo dokładnie nie tylko ze względu na to, że łączą się z następnymi koszykami, ale także ze względu na to, że muszą one trzymać baterie całkiem ciasno. Po paru próbach, udało nam się uzyskać taki model, który spełniał wszystkie te założenia i niemal bez obróbki koszyki były gotowe do użycia.

zespół 3dgenceDlaczego 3DGence ONE?

Druk 3D to technologia, która ograniczana jest właściwie tylko wyobraźnią, a nie tak jak większość przez nas używanych technologii czy to ubytkowych, czy to spawalniczych – pieniądze i jakość wykonania. W przypadku technologii FDM jesteśmy w stanie drukować nie tylko ładne figurki na biurko, czy też miarki makaronu, ale także customowe, wyjątkowe części do poważniejszych zastosowań, takich jak chociażby elektryczne motocykle. Metoda FDM i 3DGence ONE umożliwiły nam zmniejszenie baterii, stworzenie designerskiej czaszy a także baku. Dla postronnych może to się wydawać mało, ale paręnaście procent mniejsza bateria i setki zaoszczędzonych godzin i tysiące zaoszczędzonych złotych, tak naprawdę sprawiły, że zdążyliśmy stworzyć ten projekt na zawody na czas i w takiej formie, jak zakładaliśmy na samym początku. A także pomogły nam wdrożyć prawdziwe inżynierskie myślenie – czyli jak oszczędzać czas i pieniądze tworząc wymarzony i potrzebny produkt.